Zmagam się z trądzikiem różowatym od kilku miesięcy. Rumień, grudki, czasem pieczenie. Testowałam już apteczne kremy i lekkie kwasy, ale efekty są różne. Co wam najbardziej pomogło w wyciszeniu zmian? Korzystacie z zabiegów czy tylko pielęgnacja domowa?
Mi bardzo wycisza zmiany fibryna bogatopłytkowa. To jeden z niewielu zabiegów, po których nie miałam zaostrzenia, tylko stopniowe uspokojenie skóry. Po zabiegach wspieram się też pielęgnacją domową i tutaj dobrze sprawdziły mi się łagodne dermokosmetyki, zwłaszcza zestaw Acnerose, bo nie zawiera agresywnych stężeń ani drażniących substancji. Przy trądziku różowatym kluczowa jest konsekwencja i brak eksperymentów z silnymi serum.
Ja bym omijała kosmetyczki w przypadku tr, bo mogą zaszkodzić, bardziej polecam lekarza medycyny estetycznej lub dermatologa. Nie każdy wie, jak reaguje cera naczynkowa na zabiegi. U mnie najlepiej sprawdziła się łagodna pielęgnacja bez kwasów i retinoidów, dlatego sięgnęłam po produkty typu Acnerose – bezpieczniejsze, nastawione na wyciszenie rumienia. Nie chodzi o szybkie efekty, tylko o brak podrażnień i utrzymywanie stabilnego stanu skóry. Zobacz sobie https://acnerose.pl/produkt/krem-na-dzien/
Miło Cię gościć na forum dla Kociarzy
Jest to miejsce wymiany doświadczeń dla kocich fanów. Komunikujemy się w przyjaznej atmosferze. Wszystkich nas przecież łączy jedna ważna kwestia – my po prostu kochamy koty!
Zapoznaj się z Regulaminem Forum lub skontaktuj z Administratorem Forum.
